Ostatnie prace wieloletniego dyrektora Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych z Nałęczowa Jana Marka będzie można oglądać w Muzeum Regionalnym w Łukowie.
Pedagog i artysta malarz Jan Marek pseudonim „Smuga” w czasie okupacji hitlerowskiej był oficerem Batalionów Chłopskich. Jesienią 1944 roku został aresztowany przez Gestapo i skazany na karę śmierci. Został odbity przez partyzantów razem z 40 innymi skazańcami na kilka godzin przed egzekucją.
Dyrektorem liceum plastycznego w Nałęczowie był od 1960 do 1976 roku. W tym czasie powstały nowe budynki a szkoła zyskała miano jednej z najlepszych tego typu placówek w Polsce. Oprócz kierowania liceum uprawiał własna twórczość. Zajmował się projektowaniem małej architektury i konserwacja zabytków oraz rzeźbą, poezją i publicystyką, dotyczącą ochrony obiektów zabytkowych. Przede wszystkim jednak malował. Nawet wtedy, gdy lekarze z powodu jego choroby zabronili używania farb olejnych.
Prace z ostatnich 10 lat jego twórczości będą prezentowane na wystawie, którą można było już oglądać w Radzyniu Podlaskim. Teraz kilkanaście obrazów będzie można oglądać w Muzeum Regionalnym w Łukowie. „Propozycji było zdecydowanie więcej, ale ze względu na możliwości lokalowe możemy pokazać tylko niektóre” - tłumaczy dyrektor muzeum Grzegorz Osial.
Otwarcie wystawy zaplanowano na sobotę 23 stycznia o 17.00. Ekspozycje będzie można oglądać do 20 lutego, potem zostanie przeniesiona do Łęcznej.
Pedagog i artysta malarz Jan Marek pseudonim „Smuga” w czasie okupacji hitlerowskiej był oficerem Batalionów Chłopskich. Jesienią 1944 roku został aresztowany przez Gestapo i skazany na karę śmierci. Został odbity przez partyzantów razem z 40 innymi skazańcami na kilka godzin przed egzekucją.
Dyrektorem liceum plastycznego w Nałęczowie był od 1960 do 1976 roku. W tym czasie powstały nowe budynki a szkoła zyskała miano jednej z najlepszych tego typu placówek w Polsce. Oprócz kierowania liceum uprawiał własna twórczość. Zajmował się projektowaniem małej architektury i konserwacja zabytków oraz rzeźbą, poezją i publicystyką, dotyczącą ochrony obiektów zabytkowych. Przede wszystkim jednak malował. Nawet wtedy, gdy lekarze z powodu jego choroby zabronili używania farb olejnych.
Prace z ostatnich 10 lat jego twórczości będą prezentowane na wystawie, którą można było już oglądać w Radzyniu Podlaskim. Teraz kilkanaście obrazów będzie można oglądać w Muzeum Regionalnym w Łukowie. „Propozycji było zdecydowanie więcej, ale ze względu na możliwości lokalowe możemy pokazać tylko niektóre” - tłumaczy dyrektor muzeum Grzegorz Osial.
Otwarcie wystawy zaplanowano na sobotę 23 stycznia o 17.00. Ekspozycje będzie można oglądać do 20 lutego, potem zostanie przeniesiona do Łęcznej.