Nie doczekali się lublinianie – będą mieć mieszkańcy Rejowca Fabrycznego. Miasto dopłaci do rachunków za dostarczaną wodę i odprowadzane ścieki.
Radni postanowili, że do każdego metra sześciennego będzie to 10 groszy. Stawki z miejską dopłatą wprowadzono jeszcze w ubiegłym roku i miały obowiązywać do 6 marca. „W związku z obecnym kryzysem będziemy to jednak kontynuować” - wyjaśnia burmistrz Stanisław Bodys.
Miasto nie tylko walczy ze skutkami kryzysu, ale także przeciwdziała bezrobociu poprzez m.in. organizację prac społecznie użytecznych. To na przykład organizowanie tymczasowych miejsc pracy przy robotach publicznych takich jak sprzątanie miasta czy odnawianie budynków.
Pomysł dopłacania do rachunków za wodę i ścieki miała także część radnych Lublina. Większość Rady Miasta nie zgodziła się jednak na taki pomysł.
Radni postanowili, że do każdego metra sześciennego będzie to 10 groszy. Stawki z miejską dopłatą wprowadzono jeszcze w ubiegłym roku i miały obowiązywać do 6 marca. „W związku z obecnym kryzysem będziemy to jednak kontynuować” - wyjaśnia burmistrz Stanisław Bodys.
Miasto nie tylko walczy ze skutkami kryzysu, ale także przeciwdziała bezrobociu poprzez m.in. organizację prac społecznie użytecznych. To na przykład organizowanie tymczasowych miejsc pracy przy robotach publicznych takich jak sprzątanie miasta czy odnawianie budynków.
Pomysł dopłacania do rachunków za wodę i ścieki miała także część radnych Lublina. Większość Rady Miasta nie zgodziła się jednak na taki pomysł.