Tyszowce chcą wykorzystywać tańszą i ekologiczną energię. Władze miasta mają nadzieję, że z pomocą unijnych środków, na wielu budynkach uda się zainstalować solary.
Montaż coraz popularniejszych kolektorów słonecznych to spora inwestycja, ale opłacalna, szczególnie gdy zużywamy dużo cieplej wody.
Samorządowcy z Tyszowiec chcą starać się o pieniądze na nią z Unii Europejskiej, ale najpierw muszą wiedzieć ile osób jest zainteresowanych takim pomysłem. Dlatego każdy chętny powinien wypełnić deklarację, która znajduje się na stronie internetowej urzędu.
Burmistrz Mariusz Zając liczy na to, że solary będzie chciało zainstalować od 500 do nawet 1000 mieszkańców. Wtedy miasto przygotuje wniosek o dofinansowanie. Jeśli zostanie on zaakceptowany, to właściciele budynków wydadzą na instalacje, wartą około 15 tysięcy tylko do 3 tysięcy złotych.
O pomoc mogą się starać nie tylko właściciele domków jednorodzinnych, ale także budynków usługowych. Nie ma też ograniczeń co do rodzaju pokrycia dachowego. Solary mogą być zainstalowane również na dachach z eternitu. „Przymusowa likwidacja azbestu, to dodatkowe koszty dla mieszkańców” - tłumaczy burmistrz Zając. Władze miasta zamierzają też montować kolektory słoneczne na budynkach użyteczności publicznej.
Deklaracje chętnych są przyjmowane do 15 marca. Jeszcze w tym półroczu ma zostać przygotowany projekt i wniosek o dofinansowanie. Od tego kiedy zostanie przyjęty zależy termin rozpoczęcia inwestycji.
Solary to nie jedyny sposób na korzystanie z energii odnawialnej w Tyszowcach. Dwie firmy chcą budować w tej okolicy elektrownie wiatrowe. Na razie prowadzą badania siły i ciągłości wiatru w wybranych pod inwestycje miejscach.
Montaż coraz popularniejszych kolektorów słonecznych to spora inwestycja, ale opłacalna, szczególnie gdy zużywamy dużo cieplej wody.
Samorządowcy z Tyszowiec chcą starać się o pieniądze na nią z Unii Europejskiej, ale najpierw muszą wiedzieć ile osób jest zainteresowanych takim pomysłem. Dlatego każdy chętny powinien wypełnić deklarację, która znajduje się na stronie internetowej urzędu.
Burmistrz Mariusz Zając liczy na to, że solary będzie chciało zainstalować od 500 do nawet 1000 mieszkańców. Wtedy miasto przygotuje wniosek o dofinansowanie. Jeśli zostanie on zaakceptowany, to właściciele budynków wydadzą na instalacje, wartą około 15 tysięcy tylko do 3 tysięcy złotych.
O pomoc mogą się starać nie tylko właściciele domków jednorodzinnych, ale także budynków usługowych. Nie ma też ograniczeń co do rodzaju pokrycia dachowego. Solary mogą być zainstalowane również na dachach z eternitu. „Przymusowa likwidacja azbestu, to dodatkowe koszty dla mieszkańców” - tłumaczy burmistrz Zając. Władze miasta zamierzają też montować kolektory słoneczne na budynkach użyteczności publicznej.
Deklaracje chętnych są przyjmowane do 15 marca. Jeszcze w tym półroczu ma zostać przygotowany projekt i wniosek o dofinansowanie. Od tego kiedy zostanie przyjęty zależy termin rozpoczęcia inwestycji.
Solary to nie jedyny sposób na korzystanie z energii odnawialnej w Tyszowcach. Dwie firmy chcą budować w tej okolicy elektrownie wiatrowe. Na razie prowadzą badania siły i ciągłości wiatru w wybranych pod inwestycje miejscach.