Połączona drużyna dziewcząt kategorii U-10 ze szkół podstawowych w Grabowie Szlacheckim i Leopoldowie zagrała w Wielkim Finale Turnieju "Z podwórka na stadion o Puchar Tymbarku". Wprawdzie meczu decydującego o końcowym triumfie, a rozgrywanego na PGE Narodowym w Warszawie, nie udało się wygrać, ale występ w takim spotkaniu to największy sukces w historii obydwu szkół.
W Wielkim Finale, który odbył się w piątek 16 czerwca, doszło do powtórki z fazy grupowej, bo zmierzyły się w nim ponownie "Unia" Grabów-Leopoldów i SP 17 Chorzów. Tym razem lepsze okazały się rywalki, które wygrały 5:2 i to one zdobyły główne trofeum.
Gustaw Serafin podkreśla, że w turnieju finałowym "Unia" trafiła do najmocniejszej grupy, z której dwie drużyny zagrały w Wielkim Finale. - Wynik pierwszego meczu nie oddawał prawdziwej siły obydwu drużyn, ponieważ spotkanie było bardzo wyrównane, ale nasze rywalki miały problemy ze skutecznością, a nam wychodziło prawie wszystko. Był to jednak pierwszy mecz turnieju, a w kolejnych chorzowianki były wyraźnie lepsze od rywalek, wygrywając ćwierćfinał 4:0, a półfinał aż 6:0. Dlatego przed ostatnim spotkaniem tłumaczyliśmy naszym dziewczynkom, że nie mogą patrzeć wstecz, bo właśnie tworzą zupełnie nową historię - relacjonuje w rozmowie z Informacyjną Agencją Samorządową Gustaw Serafin. Jego zdaniem w drugiej potyczce reprezentacja SP 17 Chorzów była bardziej skuteczna, ale "Unia" również mogła się pokusić co najmniej jedną bramkę więcej.
Gustaw Serafin podkreśla, że w turnieju finałowym "Unia" trafiła do najmocniejszej grupy, z której dwie drużyny zagrały w Wielkim Finale. - Wynik pierwszego meczu nie oddawał prawdziwej siły obydwu drużyn, ponieważ spotkanie było bardzo wyrównane, ale nasze rywalki miały problemy ze skutecznością, a nam wychodziło prawie wszystko. Był to jednak pierwszy mecz turnieju, a w kolejnych chorzowianki były wyraźnie lepsze od rywalek, wygrywając ćwierćfinał 4:0, a półfinał aż 6:0. Dlatego przed ostatnim spotkaniem tłumaczyliśmy naszym dziewczynkom, że nie mogą patrzeć wstecz, bo właśnie tworzą zupełnie nową historię - relacjonuje w rozmowie z Informacyjną Agencją Samorządową Gustaw Serafin. Jego zdaniem w drugiej potyczce reprezentacja SP 17 Chorzów była bardziej skuteczna, ale "Unia" również mogła się pokusić co najmniej jedną bramkę więcej.