Budowa pierwszej w gminie Kazimierz Dolny hali sportowo – widowiskowej będzie kosztować prawie 1 milion 600 tysięcy złotych.
Za taką kwotę konsorcjum firm z Lublina i Kielc postawi obiekt przy szkole podstawowej w Bochotnicy w stanie surowym. O realizację tej inwestycji ubiegało się aż 12 wykonawców. Umowa ze zwycięzcą przetargu będzie podpisana jeszcze w I połowie tego miesiąca. Budynek w stanie surowym ma być gotowy do końca lutego przyszłego roku.
Obiekt będzie mieć wymiary 24 x 12 metrów. Powierzchnia projektowanej zabudowy to ponad 770 metrów kwadratowych a kubatura hali razem z łącznikiem do budynku szkolnego to ponad 5 tysięcy metrów sześciennych. W nowej hali będzie można grać m.in. w siatkówkę i piłkę ręczną.
Władze gminy wciąż nie rezygnują z pozyskania na inwestycję dofinansowania ze źródeł zewnętrznych. Po niepowodzeniu starań o dotację z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego zamierzają szukać pieniędzy na przykład w innych programach unijnych, Programie Rozwoju Bazy Sportowej Województwa Lubelskiego lub Ministerstwie Sportu.
Nie czekając na ostateczne rozstrzygnięcia w sprawie ewentualnego dofinansowania samorząd jest zdeterminowany, by rozpocząć budowę, nawet jeśli trzeba będzie za nią płacić z własnego budżetu. Władze gminy zdecydowały się na takie rozwiązanie, bo uważają, że takiej hali mieszkańcy bardzo potrzebują.
Za taką kwotę konsorcjum firm z Lublina i Kielc postawi obiekt przy szkole podstawowej w Bochotnicy w stanie surowym. O realizację tej inwestycji ubiegało się aż 12 wykonawców. Umowa ze zwycięzcą przetargu będzie podpisana jeszcze w I połowie tego miesiąca. Budynek w stanie surowym ma być gotowy do końca lutego przyszłego roku.
Obiekt będzie mieć wymiary 24 x 12 metrów. Powierzchnia projektowanej zabudowy to ponad 770 metrów kwadratowych a kubatura hali razem z łącznikiem do budynku szkolnego to ponad 5 tysięcy metrów sześciennych. W nowej hali będzie można grać m.in. w siatkówkę i piłkę ręczną.
Władze gminy wciąż nie rezygnują z pozyskania na inwestycję dofinansowania ze źródeł zewnętrznych. Po niepowodzeniu starań o dotację z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego zamierzają szukać pieniędzy na przykład w innych programach unijnych, Programie Rozwoju Bazy Sportowej Województwa Lubelskiego lub Ministerstwie Sportu.
Nie czekając na ostateczne rozstrzygnięcia w sprawie ewentualnego dofinansowania samorząd jest zdeterminowany, by rozpocząć budowę, nawet jeśli trzeba będzie za nią płacić z własnego budżetu. Władze gminy zdecydowały się na takie rozwiązanie, bo uważają, że takiej hali mieszkańcy bardzo potrzebują.