Po nocnych spotkaniach z sowami, plenerach fotograficznych i rajdach rowerowych miłośnicy przyrody i historii ponownie spotkali się w rezerwacie "Jata", by przeżyć "Radiową noc" z krótkofalowcami. Z propozycji Towarzystwa Przyrodniczo-Historycznego "Orlik" w piątek 7 sierpnia skorzystało około 30 osób.
W "Kinie Nocnym" uczestnicy wyprawy obejrzeli filmy o partyzantach z "Jaty" i diaporamy przyrodnicze - "Urodzeni mordercy" Cezarego Pióro i "Tak blisko nas..." Piotra Szewczyka. Tę część spotkania poprowadził jeden z jego pomysłodawców Robert Wysokiński.
Nocne spotkanie zakończyły dyskusje o radiu i przyrodzie z kiełbaską przy ognisku, a nad ranem najbardziej wytrwali przenieśli się na skraj "Jaty", by tuż po 5.00 podziwiać i fotografować niezapomniany "spektakl" na niebie, jakim był wschód słońca pośród niezwykłych tego dnia mgieł.
W finale grupa śmiałków, w tym kobiety, wzięła udział w grze paintballowej.
"Radiową Noc" w rezerwacie, która zakończyła się w sobotnie popołudnie zorganizowało TPH "Orlik" przy wsparciu Gminy Łuków, Nadleśnictwa Łuków i Gminnego Ośrodka Kultury w Łukowie oraz lubelskiego oddziału PZK.
(fot. TPH "Orlik")
Nocne spotkanie zakończyły dyskusje o radiu i przyrodzie z kiełbaską przy ognisku, a nad ranem najbardziej wytrwali przenieśli się na skraj "Jaty", by tuż po 5.00 podziwiać i fotografować niezapomniany "spektakl" na niebie, jakim był wschód słońca pośród niezwykłych tego dnia mgieł.
W finale grupa śmiałków, w tym kobiety, wzięła udział w grze paintballowej.
"Radiową Noc" w rezerwacie, która zakończyła się w sobotnie popołudnie zorganizowało TPH "Orlik" przy wsparciu Gminy Łuków, Nadleśnictwa Łuków i Gminnego Ośrodka Kultury w Łukowie oraz lubelskiego oddziału PZK.
(fot. TPH "Orlik")