Czegoś takiego w ponad 30-letniej historii Gminnego Ludowego Klubu Sportowego Głusk jeszcze nie było. W obecnym sezonie grająca w klasie "A" drużyna idzie jak burza - rozegrała siedem meczów i… wszystkie wygrała. Prawdziwy sprawdzian czeka ją jednak w najbliższy weekend. Lider jedzie na gorący teren do wicelidera, gdzie przyjdzie mu walczyć o przedłużenie tej passy.
Jednocześnie prezes GLKS studzi emocje i apeluje, by zespołowi jeszcze nie przypisywać awansu do ligi okręgowej. - Za chwilę dobijemy zaledwie do półmetka rozgrywek. Przed nami jeszcze runda rewanżowa i jeszcze wiele się może wydarzyć. Oczywiście bardzo chcielibyśmy wywalczyć historyczny, bo pierwszy awans do "okręgówki", ale na tym etapie sezonu do sprawy trzeba podchodzić z dystansem i pokorą - dodaje prezes Szymański.
Najbliższy rywal GLKS, którym jest "Tajfun" Ostrów Lubelski, traci do lidera zaledwie 3 punkty. Mecz na szczycie klasy "A" odbędzie się w niedzielę 4 października w Milejowie, gdzie obecnie "Tajfun" rozgrywa swoje spotkania.
(fot. arch. GLKS)
Najbliższy rywal GLKS, którym jest "Tajfun" Ostrów Lubelski, traci do lidera zaledwie 3 punkty. Mecz na szczycie klasy "A" odbędzie się w niedzielę 4 października w Milejowie, gdzie obecnie "Tajfun" rozgrywa swoje spotkania.
(fot. arch. GLKS)












































