Oficjalna sprzedaż tyszowieckiego „Gryfina”, najnowszego dukata Lokalnej Organizacji Turystycznej „Roztocze” rozpocznie się za dwa tygodnie, ale tych, które były w przedsprzedaży już nie ma.
Chodzi o tańszą monetę miedzioniklową. Zainteresowanym na razie pozostały jedynie zamówienia na znacznie droższy dukat ze srebra, który kosztuje 130 złotych. Za pierwszy trzeba zapłacić 7 złotych, ale według nieoficjalnych informacji już pojawił się na aukcjach internetowych, gdzie kosztuje nawet 5 razy więcej.
Zadowolenia z takiej popularności Gryfina nie kryje burmistrz Tyszowiec. Mariusz Zając wyjaśnia, że do końca kwartału dukatem będzie można płacić w wybranych punktach miasta a uroczysta promocja „Gryfina” odbędzie się 21 marca.
Na monecie wykorzystano symbol miasta czyli znane w całej Polsce buty „tyszowiaki”. Pomysłodawcy zastanawiali się także nad Konfederacją Tyszowiecką, tyszowieckimi świecami i grodami czerwieńskimi. Ostateczne zdecydowano się na buty. „Tyszowiaki” to proste, nieprzemakające buty, które pasowały na obydwie nogi . Legendy głoszą, że przed bitwą pod Grunwaldem król Władysław Jagiełło zamówił 10 tysięcy par „tyszowiaków”.
Gryfin jest drugim dukatem, wydanym przez LOT Roztocze. Pierwszy był poświęcony tomaszowskiemu sanktuarium.
Chodzi o tańszą monetę miedzioniklową. Zainteresowanym na razie pozostały jedynie zamówienia na znacznie droższy dukat ze srebra, który kosztuje 130 złotych. Za pierwszy trzeba zapłacić 7 złotych, ale według nieoficjalnych informacji już pojawił się na aukcjach internetowych, gdzie kosztuje nawet 5 razy więcej.
Zadowolenia z takiej popularności Gryfina nie kryje burmistrz Tyszowiec. Mariusz Zając wyjaśnia, że do końca kwartału dukatem będzie można płacić w wybranych punktach miasta a uroczysta promocja „Gryfina” odbędzie się 21 marca.
Na monecie wykorzystano symbol miasta czyli znane w całej Polsce buty „tyszowiaki”. Pomysłodawcy zastanawiali się także nad Konfederacją Tyszowiecką, tyszowieckimi świecami i grodami czerwieńskimi. Ostateczne zdecydowano się na buty. „Tyszowiaki” to proste, nieprzemakające buty, które pasowały na obydwie nogi . Legendy głoszą, że przed bitwą pod Grunwaldem król Władysław Jagiełło zamówił 10 tysięcy par „tyszowiaków”.
Gryfin jest drugim dukatem, wydanym przez LOT Roztocze. Pierwszy był poświęcony tomaszowskiemu sanktuarium.