Pszczelarze z trzech województw, lubelskiego, podkarpackiego i świętokrzyskiego, spotkali się w Trzydniku Dużym na szkoleniu, poświęconym najnowszym chorobom pszczół i najpoważniejszym zagrożeniom dla tych owadów. W spotkaniu, które zainicjował i zorganizował wójt Krzysztof Serafin, wzięło udział ponad 50 osób.
Jednocześnie podkreśla, że oprócz wytrawnych pszczelarzy, wśród uczestników szkolenia były osoby, które dopiero uczą się pracy z pszczołami i dodatkowa wiedza na pewno im się przyda. - Jak w każdym środowisku również u nas zdarzają się przypadki, gdy ludzie kierowani chęcią szybkiego zarobku, próbują niewłaściwie ingerować w proces powstawania miodu. Zapominają przy tym choćby o podstawowej zasadzie, że prawdziwy miód nie powstaje z cukru, a wyłącznie z nektaru - dodaje Jan Drewniak.
On sam zaczynał przygodę z pszczelarstwem, która jest jego pasją, ponad 20 lat temu od jednej pszczelej rodziny. Teraz ma ich około 120.
Do trzydnicko-zaklikowskiego koła pszczelarzy należy 78 członków. Najmłodsi mają niespełna 30 lat, a najstarsi… ponad 90.
(fot. sxc.hu/organizatorzy)
On sam zaczynał przygodę z pszczelarstwem, która jest jego pasją, ponad 20 lat temu od jednej pszczelej rodziny. Teraz ma ich około 120.
Do trzydnicko-zaklikowskiego koła pszczelarzy należy 78 członków. Najmłodsi mają niespełna 30 lat, a najstarsi… ponad 90.
(fot. sxc.hu/organizatorzy)