Strażacy z OSP Nowodwór w powiecie ryckim solidnie przygotowują się do działania w ramach Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. W miniony weekend odebrali kolejny samochód, który posłuży im do ratowania mienia i ludzi.
Jest to lekki samochód ratowniczo-gaśniczy marki Ford z kabiną dla 9 osób i zabudową na sprzęt strażacki. - Pojazd nie jest nowy, bo został wyprodukowany w 2008 roku, ale jest w znakomitym stanie i z powodzeniem zastąpi prawie 40-letniego Żuka, który zasłużył już "na emeryturę". Jego "następca" kosztował prawie 60 tysięcy złotych, z czego połowa pochodziła z naszego budżetu - mówi wójt gminy Nowodwór Ryszard Piotrowski.
Miejscowa jednostka ma jeszcze dwa większe, bo średnie samochody ratowniczo-gaśnicze. To kupione dwa lata temu Renault ze zbiornikiem wody o pojemności 3,5 tysiąca litrów oraz bardziej wysłużone, bo ponad 20-letnie Volvo. Ten drugi pojazd może jeszcze służyć innej jednostce, ale decyzje w tej sprawie jeszcze nie zapadły.
Miejscowa jednostka ma jeszcze dwa większe, bo średnie samochody ratowniczo-gaśnicze. To kupione dwa lata temu Renault ze zbiornikiem wody o pojemności 3,5 tysiąca litrów oraz bardziej wysłużone, bo ponad 20-letnie Volvo. Ten drugi pojazd może jeszcze służyć innej jednostce, ale decyzje w tej sprawie jeszcze nie zapadły.