Piątek 13-ego nie musi być pechowy. Tę tezę potwierdzają piłkarki Uczniowskiego Klubu Sportowego "Legion" Grabów Szlachecki kategorii U-10, które właśnie tego dnia wywalczyły awans do finału krajowego Turnieju "Z podwórka na stadion o Puchar Tymbarku".
Kolejnym powodem do dumy jest tytuł "królowej strzelczyń" dla Oliwii Głodnickiej, która zdobyła ponad 20 z 38 bramek, zdobytych przez całą drużynę. Jej partnerkami były: Amelia Gajaszek, Nikola Kutnik, Martyna Ambroziak, Martyna Jawoszek, Karolina Jędrych, Emilia Kardas, Natalia Chmielewska, Agnieszka Nowicka i Julia Rogala.
Słowa uznania należą się również ich młodszym koleżankom, które walczyły w kategorii U-8 i dotarły do finału. Ostatecznie zajęły drugie miejsce, ulegając jedynie "Niedźwiadkowi" Chełm.
W fazie grupowej zespół z Grabowa Szlacheckiego pokonał 1:0 Józefów, potem wygrał 5:1 z Wierzbicą, a na koniec rozprawił się z reprezentacją Szkoły Podstawowej nr 7 w Zamościu 4:0.
- W kolejnej rundzie pokonaliśmy 3:0 Modliborzyce, czym zrewanżowaliśmy się za porażkę starszej drużyny sprzed roku, gdy w kontrowersyjnych okolicznościach nie wywalczyliśmy awansu do dalszej fazy gier - podkreśla Gustaw Serafin. Emocji nie brakowało także w spotkaniu półfinałowym, w którym jego drużyna prawie przez cały czas prowadziła 1:0 z Białą Podlaską. W ostatniej akcji meczu rywalki wyrównały i ostatecznym wyniku zadecydowały rzuty karne.
Słowa uznania należą się również ich młodszym koleżankom, które walczyły w kategorii U-8 i dotarły do finału. Ostatecznie zajęły drugie miejsce, ulegając jedynie "Niedźwiadkowi" Chełm.
W fazie grupowej zespół z Grabowa Szlacheckiego pokonał 1:0 Józefów, potem wygrał 5:1 z Wierzbicą, a na koniec rozprawił się z reprezentacją Szkoły Podstawowej nr 7 w Zamościu 4:0.
- W kolejnej rundzie pokonaliśmy 3:0 Modliborzyce, czym zrewanżowaliśmy się za porażkę starszej drużyny sprzed roku, gdy w kontrowersyjnych okolicznościach nie wywalczyliśmy awansu do dalszej fazy gier - podkreśla Gustaw Serafin. Emocji nie brakowało także w spotkaniu półfinałowym, w którym jego drużyna prawie przez cały czas prowadziła 1:0 z Białą Podlaską. W ostatniej akcji meczu rywalki wyrównały i ostatecznym wyniku zadecydowały rzuty karne.