Budowa kompleksu boisk wielofunkcyjnych w Nałęczowie zakończona. Inwestycja formalnie została już odebrana a do końca roku ma być rozliczona.
Nałęczowski „Orlik” kosztował prawie 1 milion 300 tysięcy złotych, które zapłacą: miasto Nałęczów, Urząd Marszałkowski i Ministerstwo Sportu. To koszt porównywalny do inwestycji, realizowanych w innych gminach, ale „Orlik” w Nałęczowie nie jest standardowy.
Inna niż zwykle jest już lokalizacja kompleksu. „Orliki” są bowiem budowane przeważnie przy szkołach. W Nałęczowie boiska powstały między termami pałacowymi a stadionem „Cisów” w terenie, umożliwiającym korzystanie z obiektów przez uczniów wszystkich szkół.
Także nawierzchnia nałęczowskiego „Orlika” jest inna. Została bowiem wykonana nie ze zwykłego granulatu, bo ten przy wysokich temperaturach wydziela nieprzyjemny zapach. Ze względu na uzdrowiskowy charakter miasta zastosowano surowiec, bardziej odporny na upały. Jest bezwonny i co nie mniej ważne ma zielony kolor naturalnie harmonizujący z otoczeniem i sztuczną murawą.
„Orlik” jest gotowy, ale oficjalne jego otwarcie i pierwsze zawody odbędą się wiosną. „Do tego czasu rozliczymy inwestycję, opracujemy regulamin korzystania z obiektu i wybierzemy trenera, który będzie organizować zajęcia” - zapowiada zastępca burmistrza Artur Rumiński. Na pewno z boisk do piłki nożnej, siatkówki i koszykówki będą mogli bezpłatnie korzystać nie tylko uczniowie miejscowych szkół, ale także mieszkańcy, kuracjusze i turyści.
Nałęczowski „Orlik” kosztował prawie 1 milion 300 tysięcy złotych, które zapłacą: miasto Nałęczów, Urząd Marszałkowski i Ministerstwo Sportu. To koszt porównywalny do inwestycji, realizowanych w innych gminach, ale „Orlik” w Nałęczowie nie jest standardowy.
Inna niż zwykle jest już lokalizacja kompleksu. „Orliki” są bowiem budowane przeważnie przy szkołach. W Nałęczowie boiska powstały między termami pałacowymi a stadionem „Cisów” w terenie, umożliwiającym korzystanie z obiektów przez uczniów wszystkich szkół.
Także nawierzchnia nałęczowskiego „Orlika” jest inna. Została bowiem wykonana nie ze zwykłego granulatu, bo ten przy wysokich temperaturach wydziela nieprzyjemny zapach. Ze względu na uzdrowiskowy charakter miasta zastosowano surowiec, bardziej odporny na upały. Jest bezwonny i co nie mniej ważne ma zielony kolor naturalnie harmonizujący z otoczeniem i sztuczną murawą.
„Orlik” jest gotowy, ale oficjalne jego otwarcie i pierwsze zawody odbędą się wiosną. „Do tego czasu rozliczymy inwestycję, opracujemy regulamin korzystania z obiektu i wybierzemy trenera, który będzie organizować zajęcia” - zapowiada zastępca burmistrza Artur Rumiński. Na pewno z boisk do piłki nożnej, siatkówki i koszykówki będą mogli bezpłatnie korzystać nie tylko uczniowie miejscowych szkół, ale także mieszkańcy, kuracjusze i turyści.