Gmina Łaszczów ma budżet na 2026 rok. Rada miejska przyjęła uchwałę budżetową w piątek 30 stycznia, czyli w ostatnim możliwym terminie, ale jej ostateczny kształt jest zdecydowanie inny od projektu, złożonego przez burmistrza.
Szacunkowy koszt robót sięgał 1 mln 385 tys. zł, ale na realizację tych planów pozyskaliśmy dotację z ministerstwa kultury. Jako wkład własny musieliśmy jednak zabezpieczyć w budżecie około 260 tys., ale radni się na to nie zgodzili - mówi Informacyjnej Agencji Samorządowej burmistrz Mariusz Zając. Według niego strata jest tym większa, że oprócz ministerstwa kultury gmina złożyła wniosek o przyznanie ponad 260 tys. zł dofinansowania z funduszy unijnych na wymianę foteli w sali widowiskowej i nagłośnienie. - W ten sposób do dyspozycji mieszkańców i gości oddalibyśmy nowoczesny obiekt, przygotowany do organizacji profesjonalnych pokazów filmowych, spektakli teatralnych i wielu innych wydarzeń. W obecnej sytuacji nadal trzeba będzie jeździć do Tomaszowa Lubelskiego, Zamościa czy Hrubieszowa - dodaje burmistrz Łaszczowa.
Drugim zadaniem, które nie zyskało akceptacji radnych była przebudowa drogi w miejscowości Hopkie, dofinansowana ze środków Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. Z budżetu państwa gmina miała przyznane na ten cel prawie 900 tys. zł, które powinny wystarczyć na pokrycie połowy kosztów. - Rezygnacja ze środków RFRD zdarza się bardzo rzadko i można się spodziewać, że jeśli w kolejnych latach będziemy się starać o nowe dotacje, nie będziemy w dobrej pozycji negocjacyjnej - ocenia Mariusz Zając. Burmistrz Łaszczowa przyznaje, że budżet w wersji przyjętej przez radę nie jest jego budżetem. Jednocześnie żałuje, że radni dopisali nowe zadania o łącznej wartości około 300 tys. zł, a zrezygnowali z dwóch projektów, na które gmina mogła wydać niewielkie pieniądze i zrealizować inwestycje o wartości prawie 3 mln.
Drugim zadaniem, które nie zyskało akceptacji radnych była przebudowa drogi w miejscowości Hopkie, dofinansowana ze środków Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. Z budżetu państwa gmina miała przyznane na ten cel prawie 900 tys. zł, które powinny wystarczyć na pokrycie połowy kosztów. - Rezygnacja ze środków RFRD zdarza się bardzo rzadko i można się spodziewać, że jeśli w kolejnych latach będziemy się starać o nowe dotacje, nie będziemy w dobrej pozycji negocjacyjnej - ocenia Mariusz Zając. Burmistrz Łaszczowa przyznaje, że budżet w wersji przyjętej przez radę nie jest jego budżetem. Jednocześnie żałuje, że radni dopisali nowe zadania o łącznej wartości około 300 tys. zł, a zrezygnowali z dwóch projektów, na które gmina mogła wydać niewielkie pieniądze i zrealizować inwestycje o wartości prawie 3 mln.













































