Zmiany organizacyjne w sieci placówek oświatowych, poprawa metod zarządzania i jakości nauczania, wprowadzenie języka zachodniego, rozszerzenie programu nauczania informatyki oraz nowe obiekty dydaktyczne i sportowe - to tylko niektóre efekty wdrażania kilkuletniego programu oświatowego w wiejskiej Gminie Łuków.
Władze samorządowe, dyrektorzy placówek, przedstawiciele oświatowych związków zawodowych i rad rodziców właśnie podsumowali realizację zapisów dokumentu pod nazwą „Założenia polityki oświatowej Gminy Łuków na lata 1996-2010”. Według uczestników spotkania, uchwalony 14 lat temu plan udało się zrealizować z nadwyżką.
Poprawa warunków pracy dzieci i nauczycieli oraz podnoszenie poziomu nauczania było priorytetem dla władz gminy. Świadczą o tym środki, które co roku były przeznaczane m.in. na budowę, rozbudowę i remonty infrastruktury szkolnej i sportowej. W sumie w ciągu ostatnich 14 lat wydano na ten cel ponad 32 miliony złotych. 30 procent kosztów samorząd pokrył ze źródeł zewnętrznych. W założeniach z 1996 roku przewidywano, że wydatki na inwestycje oświatowe powinny stanowić co najmniej 5 procent budżetu gminy. Okazało się, że w czasie realizacji programu wskaźnik ten nie tylko nie spadł poniżej wyznaczonego poziomu, ale na przykład w 2002 roku był prawie 3-krotnie wyższy.
Wójt Kazimiera Goławska podkreśla, że plan zakładał nie tylko rozwój bazy dydaktycznej i sportowej, ale także poprawę poziomu i jakości nauczania, co także udało się zrealizować. Chodzi m.in. o wprowadzenie do szkół języka zachodniego, rozbudowę pracowni informatycznych i doposażenie placówek w sprzęt komputerowy.
Zastępca wójta Wiktor Osik uważa, że wymierne efekty przyniosły zmiany w systemie zarządzania, które były wprowadzane nawet wbrew propozycjom Ministerstwa Edukacji. Gdy w systemie oświaty pojawiły się gimnazja, samorządy miały obowiązek zapewnienia dla szkoły podstawowej i gimnazjum oddzielnych administracji, dyrekcji a nawet wejść. Wiejska Gmina Łuków była pierwszą w kraju, która sprzeciwiła się tej decyzji, a gdy udowodniła, że miała rację podobne rozwiązanie zaczęto wprowadzać także w innych placówkach w Polsce.
Władze gminy podkreślają, że skuteczna realizacja planu oświatowego nie byłaby możliwa bez aktywnego udziału, systematycznych konsultacji i współpracy ze strony dyrektorów, nauczycieli, rodziców i radnych.
Władze samorządowe, dyrektorzy placówek, przedstawiciele oświatowych związków zawodowych i rad rodziców właśnie podsumowali realizację zapisów dokumentu pod nazwą „Założenia polityki oświatowej Gminy Łuków na lata 1996-2010”. Według uczestników spotkania, uchwalony 14 lat temu plan udało się zrealizować z nadwyżką.
Poprawa warunków pracy dzieci i nauczycieli oraz podnoszenie poziomu nauczania było priorytetem dla władz gminy. Świadczą o tym środki, które co roku były przeznaczane m.in. na budowę, rozbudowę i remonty infrastruktury szkolnej i sportowej. W sumie w ciągu ostatnich 14 lat wydano na ten cel ponad 32 miliony złotych. 30 procent kosztów samorząd pokrył ze źródeł zewnętrznych. W założeniach z 1996 roku przewidywano, że wydatki na inwestycje oświatowe powinny stanowić co najmniej 5 procent budżetu gminy. Okazało się, że w czasie realizacji programu wskaźnik ten nie tylko nie spadł poniżej wyznaczonego poziomu, ale na przykład w 2002 roku był prawie 3-krotnie wyższy.
Wójt Kazimiera Goławska podkreśla, że plan zakładał nie tylko rozwój bazy dydaktycznej i sportowej, ale także poprawę poziomu i jakości nauczania, co także udało się zrealizować. Chodzi m.in. o wprowadzenie do szkół języka zachodniego, rozbudowę pracowni informatycznych i doposażenie placówek w sprzęt komputerowy.
Zastępca wójta Wiktor Osik uważa, że wymierne efekty przyniosły zmiany w systemie zarządzania, które były wprowadzane nawet wbrew propozycjom Ministerstwa Edukacji. Gdy w systemie oświaty pojawiły się gimnazja, samorządy miały obowiązek zapewnienia dla szkoły podstawowej i gimnazjum oddzielnych administracji, dyrekcji a nawet wejść. Wiejska Gmina Łuków była pierwszą w kraju, która sprzeciwiła się tej decyzji, a gdy udowodniła, że miała rację podobne rozwiązanie zaczęto wprowadzać także w innych placówkach w Polsce.
Władze gminy podkreślają, że skuteczna realizacja planu oświatowego nie byłaby możliwa bez aktywnego udziału, systematycznych konsultacji i współpracy ze strony dyrektorów, nauczycieli, rodziców i radnych.