W wiejskiej Gminie Łuków wybudowano już 120 spośród prawie 650 planowanych przydomowych oczyszczalni ścieków. Wszystkie mają być gotowe do września przyszłego roku. Do końca października tego roku ma powstać ponad połowa z nich. Mimo wcześniejszych opóźnień z wyłonieniem wykonawcy robót, 1/3 inwestycji przewidywanej na ten rok już jest gotowa.
Zastępca wójta Wiktor Osik zapewnia, że prace „idą pełną parą” i dziennie powstaje 8-10 oczyszczalni. To jedna z największych inwestycji w historii gminy i jedna z najpoważniejszych tego typu realizowanych obecnie w Polsce.
Mimo to nawet po jej zakończeniu, tylko 1/3 spośród 90 procent gospodarstw w gminie, które mają dostęp do sieci wodociągowej będzie podłączona do kanalizacji lub będzie korzystać z przydomowych oczyszczalni ścieków.
Zainteresowanie zastosowaniem takich rozwiązań wśród mieszkańców jest duże, a do miejscowego urzędu zgłaszają się kolejni chętni. Władze gminy tłumaczą jednak, że w ramach obecnie realizowanego projektu nie mogą dołączyć do niego nowych gospodarstw. „Na tę inwestycję otrzymaliśmy 4 miliony złotych z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. W Urzędzie Marszałkowskim jest pełna dokumentacja projektu, którego już nie można zmienić” - wyjaśnia Wiktor Osik. Żałuje, że 39 gospodarstw, które wcześniej deklarowało zainteresowanie przystąpieniem do projektu, potem zrezygnowało z podpisania umów albo wpłacenia 1 500 złotych udziału własnego. Ze względów formalnych na ich miejsce nie można było już wpisać innych chętnych. Teraz muszą oni poczekać na zakończenie obecnego i rozpoczęcie nowego projektu budowy oczyszczalni. To jednak będzie możliwe dopiero w 2012 roku.
Są jednak tacy, którzy budują oczyszczalnie z własnych środków. Mogą przy tym korzystać z preferencyjnego kredytu, który jest dofinansowany przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska. Podobne możliwości mają właściciele budynków, którzy chcą instalować kolektory słoneczne. Szczegółowe informacje w tej sprawie można uzyskać u sołtysów lub w Urzędzie Gminy.
Zastępca wójta Wiktor Osik zapewnia, że prace „idą pełną parą” i dziennie powstaje 8-10 oczyszczalni. To jedna z największych inwestycji w historii gminy i jedna z najpoważniejszych tego typu realizowanych obecnie w Polsce.
Mimo to nawet po jej zakończeniu, tylko 1/3 spośród 90 procent gospodarstw w gminie, które mają dostęp do sieci wodociągowej będzie podłączona do kanalizacji lub będzie korzystać z przydomowych oczyszczalni ścieków.
Zainteresowanie zastosowaniem takich rozwiązań wśród mieszkańców jest duże, a do miejscowego urzędu zgłaszają się kolejni chętni. Władze gminy tłumaczą jednak, że w ramach obecnie realizowanego projektu nie mogą dołączyć do niego nowych gospodarstw. „Na tę inwestycję otrzymaliśmy 4 miliony złotych z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. W Urzędzie Marszałkowskim jest pełna dokumentacja projektu, którego już nie można zmienić” - wyjaśnia Wiktor Osik. Żałuje, że 39 gospodarstw, które wcześniej deklarowało zainteresowanie przystąpieniem do projektu, potem zrezygnowało z podpisania umów albo wpłacenia 1 500 złotych udziału własnego. Ze względów formalnych na ich miejsce nie można było już wpisać innych chętnych. Teraz muszą oni poczekać na zakończenie obecnego i rozpoczęcie nowego projektu budowy oczyszczalni. To jednak będzie możliwe dopiero w 2012 roku.
Są jednak tacy, którzy budują oczyszczalnie z własnych środków. Mogą przy tym korzystać z preferencyjnego kredytu, który jest dofinansowany przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska. Podobne możliwości mają właściciele budynków, którzy chcą instalować kolektory słoneczne. Szczegółowe informacje w tej sprawie można uzyskać u sołtysów lub w Urzędzie Gminy.