Rady gmin mogą, ale nie muszą tworzyć oddzielnego funduszu sołeckiego czy dzielnicowego – powinny jednak jednoznacznie to określić.
Tak stanowi, obowiązująca od dzisiaj (1.04) ustawa o wspomnianych funduszach, które w części mają być refinansowane z budżetu państwa.
Od wielu lat trwa dyskusja czy sołectwa i dzielnice powinny mieć swoje pieniądze, które mogłyby wydawać według własnego uznania. Pierwsze projekty zakładały, że gminy mają znaleźć środki na te fundusze w swoich budżetach. Dopiero we wchodzącej dzisiaj w życie ustawie są zapisy, że od 20 do 40 procent takich wydatków pokryje państwo.
W wiejskiej gminie Lubartów taki pomysł był już realizowany na początku lat 90-ych, ale – jak mówi wójt Janusz Bodziacki – nie sprawdził się. Jego zdaniem większość pieniędzy była przeznaczana na oświatę, inne nie były wykorzystywane. Gmina nie miała jednak nad tym kontroli, a rady sołeckie były czymś w rodzaju „mini-gminy” - ocenia Bodziacki. Wprowadzane dzisiaj przepisy ocenia jednak pozytywnie, bo – jak tłumaczy – każdy samorząd może sam decydować czy tworzyć fundusz czy nie.
Pieniądze z funduszu sołeckiego czy dzielnicowego mają być wykorzystywane na to co służy poprawie warunków życia mieszkańców i jest zgodne ze strategią rozwoju gminy.
Tak stanowi, obowiązująca od dzisiaj (1.04) ustawa o wspomnianych funduszach, które w części mają być refinansowane z budżetu państwa.
Od wielu lat trwa dyskusja czy sołectwa i dzielnice powinny mieć swoje pieniądze, które mogłyby wydawać według własnego uznania. Pierwsze projekty zakładały, że gminy mają znaleźć środki na te fundusze w swoich budżetach. Dopiero we wchodzącej dzisiaj w życie ustawie są zapisy, że od 20 do 40 procent takich wydatków pokryje państwo.
W wiejskiej gminie Lubartów taki pomysł był już realizowany na początku lat 90-ych, ale – jak mówi wójt Janusz Bodziacki – nie sprawdził się. Jego zdaniem większość pieniędzy była przeznaczana na oświatę, inne nie były wykorzystywane. Gmina nie miała jednak nad tym kontroli, a rady sołeckie były czymś w rodzaju „mini-gminy” - ocenia Bodziacki. Wprowadzane dzisiaj przepisy ocenia jednak pozytywnie, bo – jak tłumaczy – każdy samorząd może sam decydować czy tworzyć fundusz czy nie.
Pieniądze z funduszu sołeckiego czy dzielnicowego mają być wykorzystywane na to co służy poprawie warunków życia mieszkańców i jest zgodne ze strategią rozwoju gminy.