Grupa radnych Bełżyc chce zmienić uchwałę w sprawie wysokości diet.
Nie chodzi jednak o podwyżkę ani na przykład oszczędzanie z powodu kryzysu gospodarczego lecz o większą dyscyplinę.
Sami radni proponują, aby ten kto przyjdzie na sesję, ale szybko opuszcza obrady nie otrzymywał pełnego wynagrodzenia. Wysokość obniżki diety byłaby liczona według czasu, kiedy radnego faktycznie nie ma na posiedzeniu.
Sekretarz miasta Antoni Kwiatkowski przyznaje, że szczególnie latem, gdy część radnych – rolników musi się zająć pracami polowymi zdarza się, iż zamiast 15 osób w obradach uczestniczyć mniej niż 10.
Zwykła dieta radnego Bełżyc za udział w sesji to 80 złotych. Ci, którzy zajmują w radzie lub komisjach ważniejsze funkcje otrzymują 10 – 20 złotych więcej.
O tym czy ten pomysł zostanie zrealizowany Rada Miasta będzie decydować jeszcze w tym miesiącu.
Nie chodzi jednak o podwyżkę ani na przykład oszczędzanie z powodu kryzysu gospodarczego lecz o większą dyscyplinę.
Sami radni proponują, aby ten kto przyjdzie na sesję, ale szybko opuszcza obrady nie otrzymywał pełnego wynagrodzenia. Wysokość obniżki diety byłaby liczona według czasu, kiedy radnego faktycznie nie ma na posiedzeniu.
Sekretarz miasta Antoni Kwiatkowski przyznaje, że szczególnie latem, gdy część radnych – rolników musi się zająć pracami polowymi zdarza się, iż zamiast 15 osób w obradach uczestniczyć mniej niż 10.
Zwykła dieta radnego Bełżyc za udział w sesji to 80 złotych. Ci, którzy zajmują w radzie lub komisjach ważniejsze funkcje otrzymują 10 – 20 złotych więcej.
O tym czy ten pomysł zostanie zrealizowany Rada Miasta będzie decydować jeszcze w tym miesiącu.