
Sumo to dyscyplina, którą można bezpiecznie trenować bez specjalnego przygotowania, a przy okazji świetnie się bawić. Udowodnili to uczniowie Zespołu Szkół nr 5 w Tyszowcach, którzy w piątek 30 marca wzięli udział w pierwszych mistrzostwach szkoły.
Wymyślili je nauczyciele wychowania fizycznego, którzy bez problemów zebrali kilkudziesięcioosobową grupę chętnych „sumoków”. Sędzią głównym i koordynatorem imprezy był trener zapaśników i sumoków MKS „Pogoń” Tyszowce Daniel Chwastek.
Poza jednym zawodnikiem, wszyscy uczestnicy mistrzostw są amatorami i do tej pory nigdy nie trenowali i nie uczestniczyli w żadnych zawodach sumo. Wyjątkiem był Marcin Szłoda, który jest mistrzem kraju i członkiem kadry narodowej.
Rywalizacja odbywała się w trzech kategoriach wagowych.
Rozstrzygnięcie wśród zawodników, ważących do 63 kilogramów, było do przewidzenia. Pierwszym mistrzem ZS 5 w Tyszowcach został Marcin Szłoda. Drugą lokatę zajął Mateusz Czernicki, a trzecią ex aequo Sebastian Dąbrowski i Edwin Furmańczuk.
W kategorii do 77 kilogramów medale wywalczyli: złoty – Kamil Łasocha, srebrny – Robert Jeleń, a brązowy – Tomasz Kryszczuk.
W grupie najcięższych sumoków, plus 77 kilogramów, zwyciężył Kamil Kniaź, drugie miejsce zajął Adam Chudoba, natomiast na trzeciej pozycji zawody ukończyli Rafał Stroczyński i Marcin Zawadzki.
Zdaniem Daniela Chwastka, uczestnicy turnieju choć nie są wyczynowymi zawodnikami, pokazali charakter i ogromną wole walki. W rozmowie z Informacyjną Agencją Samorządową trener Chwastek przyznał, że wielu z nich chętnie zobaczy na treningach „Pogoni”. Decyzje w tej sprawie zależą jednak do samych zawodników.
(fot.ZS 5 w Tyszowcach)