Dzięki hojności sympatyków Tyszowiecka Orkiestra Dęta wzbogaciła swoje instrumentarium. Pieniądze na zakup dwóch trąbek i klarnetu muzycy otrzymali z darowizn w ramach 1 procenta podatku dochodowego od osób fizycznych.
Zespół, działający przy miejscowym centrum kultury, korzysta z takiej formy wsparcia od 5 lat, a zakupy są uzależnione od kwot, które otrzymuje. - Co roku są to pieniądze rzędu około 4 tysięcy złotych, które staramy się przeznaczać na instrumenty uznanych marek. Są lepsze, znacznie łatwiej się na nich gra i wydają piękne dźwięki. Nie jest to najwyższa półka, bo na przykład trąbka kosztuje od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych, a my dokładając trochę własnych środków kupiliśmy trzy instrumenty, które mam nadzieję posłużą wiele lat - mówi dyrektor Samorządowego Centrum Kultury w Tyszowcach Grzegorz Piliszczuk.
Wszystkie zakupy są konsultowane z kapelmistrzem orkiestry Robertem Słupskim, który prowadzi zespół, złożony z ponad 20, w większości młodych, muzyków.
Wszystkie zakupy są konsultowane z kapelmistrzem orkiestry Robertem Słupskim, który prowadzi zespół, złożony z ponad 20, w większości młodych, muzyków.