Takich efektów kwesty na cmentarzu w Tyszowcach nawet jej organizatorzy się nie spodziewali. W świąteczny czwartek zebrali 6 tysięcy 475 złotych i 25 groszy, czyli prawie tyle ile podczas dwóch poprzednich zbiórek.
- Przed kwestą zakładałem, że jeśli będą ponad 4 tysiące to będzie bardzo dobry wynik, ale darczyńcy okazali się niesamowici, za co serdecznie dziękuję. Zbieraliśmy kilka godzin dłużej niż zwykle, pogoda była znakomita, urząd miasta dokupił nam więcej puszek i samych wolontariuszy było więcej niż w poprzednich latach. To wszystko przyniosło wymierny efekt - cieszy się w rozmowie z Informacyjną Agencją Samorządową Tomasz Bondyra, prezes Związku Piłsudczyków RP Oddział Tomaszów Lubelski, który zorganizował kwestę wspólnie z Urzędem Miasta i druhami z 22 Drużyny Harcerskiej "Wielcy Wędrownicy" ZHP w Tyszowcach.
To właśnie członkowie związku i harcerze przez dziewięć godzin zbierali pieniądze przy trzech wejściach na tyszowiecką nekropolię. Do ich puszek odwiedzający cmentarz wrzucali monety i banknoty w różnych nominałach, od groszówek po 50-złotówki.
Dzięki ich hojności organizatorzy kwesty mają nadzieję na odnowienie kolejnych mogił żołnierzy i partyzantów, poległych podczas II wojny światowej. Najbliższe miesiące chcą przeznaczyć na szacowanie kosztów robót i znalezienie wykonawcy, a same prace mają się rozpocząć wiosną.
(fot. sxc.hu)
To właśnie członkowie związku i harcerze przez dziewięć godzin zbierali pieniądze przy trzech wejściach na tyszowiecką nekropolię. Do ich puszek odwiedzający cmentarz wrzucali monety i banknoty w różnych nominałach, od groszówek po 50-złotówki.
Dzięki ich hojności organizatorzy kwesty mają nadzieję na odnowienie kolejnych mogił żołnierzy i partyzantów, poległych podczas II wojny światowej. Najbliższe miesiące chcą przeznaczyć na szacowanie kosztów robót i znalezienie wykonawcy, a same prace mają się rozpocząć wiosną.
(fot. sxc.hu)