Z Tomaszowa Lubelskiego znikają metalowe kosze na śmieci.
Nie oznacza to jednak, że nieczystości nie będzie gdzie wyrzucać. Stare i często zdewastowane pojemniki zastępują bowiem nowe – betonowe – wyjaśnia odpowiadająca w mieście m.in. za gospodarkę komunalną Grażyna Dmitroca.
W całym mieście jest ponad 200 koszy. Już w ubiegłym roku wymieniono ponad 40, teraz w miejskim parku i jego okolicach trwa montaż kolejnych 40. Jeden kosztował prawie 300 złotych.
Wiadomo też kto je będzie opróżniać, bo miasto dzisiaj rozstrzygnęło przetarg, który wygrała firma z Tomaszowa. To ona będzie się tym zajmować przez najbliższe dwa lata.
Rocznie opróżnianie miejskich koszy ze śmieci kosztuje miasto około 75 tysięcy złotych.
Nie oznacza to jednak, że nieczystości nie będzie gdzie wyrzucać. Stare i często zdewastowane pojemniki zastępują bowiem nowe – betonowe – wyjaśnia odpowiadająca w mieście m.in. za gospodarkę komunalną Grażyna Dmitroca.
W całym mieście jest ponad 200 koszy. Już w ubiegłym roku wymieniono ponad 40, teraz w miejskim parku i jego okolicach trwa montaż kolejnych 40. Jeden kosztował prawie 300 złotych.
Wiadomo też kto je będzie opróżniać, bo miasto dzisiaj rozstrzygnęło przetarg, który wygrała firma z Tomaszowa. To ona będzie się tym zajmować przez najbliższe dwa lata.
Rocznie opróżnianie miejskich koszy ze śmieci kosztuje miasto około 75 tysięcy złotych.