Ciekawe aranżacje kolęd, udany debiut szkolnego zespołu pieśni i tańca ludowego, oryginalna scenografia, profesjonalne nagłośnienie i bardzo wysoka frekwencja. To wszystko sprawiło, że Koncert Noworoczny w Siennicy Różanej można uznać za wyjątkowo udany. W sobotę 13 stycznia w hali sportowej Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego zebrało się około 700 gości.
- Liczbę uczestników tym bardziej warto podkreślić, że w sobotnie popołudnie nawiedziła nas śnieżyca, a mimo to publiczność dopisała, przyjechała z kilku powiatów. Pod względem frekwencyjnym i organizacyjnym wydarzenie można porównać chyba tylko z koncertem Zbigniewa Wodeckiego z 2016 roku - ocenia wójt gminy Siennica Różana Leszek Proskura.
Ciekawym i trafionym pomysłem okazało się zaproszenie folkowego zespołu "Dikanda" ze Szczecina, który zaprezentował kolędy w charakterystycznych dla siebie żywiołowych aranżacjach. - Artyści tak skonstruowali repertuar, że z występu byli zadowoleni zarówno starsi słuchacze, ceniący tradycyjne kolędy, jak i młodsza publiczność, szukająca bardziej nietypowego brzmienia. Z kolei sam zespół był pod wrażeniem nie tylko reakcji publiczności, ale również scenografii i akustyki, mimo że koncert odbywał się w hali sportowej. Artyści stwierdzili wręcz, że widzowie i organizatorzy stworzyli im warunki, jakich doświadczyli na profesjonalnych scenach np. w Niemczech, gdzie koncertowali pod koniec "starego roku" - podsumowuje współorganizatorka koncertu, dyrektor Centrum Kultury w Siennicy Różanej Agnieszka Poźniak.
Ciekawym i trafionym pomysłem okazało się zaproszenie folkowego zespołu "Dikanda" ze Szczecina, który zaprezentował kolędy w charakterystycznych dla siebie żywiołowych aranżacjach. - Artyści tak skonstruowali repertuar, że z występu byli zadowoleni zarówno starsi słuchacze, ceniący tradycyjne kolędy, jak i młodsza publiczność, szukająca bardziej nietypowego brzmienia. Z kolei sam zespół był pod wrażeniem nie tylko reakcji publiczności, ale również scenografii i akustyki, mimo że koncert odbywał się w hali sportowej. Artyści stwierdzili wręcz, że widzowie i organizatorzy stworzyli im warunki, jakich doświadczyli na profesjonalnych scenach np. w Niemczech, gdzie koncertowali pod koniec "starego roku" - podsumowuje współorganizatorka koncertu, dyrektor Centrum Kultury w Siennicy Różanej Agnieszka Poźniak.