Budowa kompleksu sportowo – rekreacyjnego z basenem w Parczewie wciąż nie jest przesądzona. Wyniki ministerialnej kontroli decyzji Zarządu Województwa Lubelskiego, która rozpoczęła się w marcu, jeszcze nie są znane.
„Oficjalnie nie otrzymaliśmy żadnych informacji w tej sprawie” - powiedział Informacyjnej Agencji Samorządowej Burmistrz Paweł Kędracki. Dodał, że zna doniesienia medialne o efektach kontroli Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, ale nie są to wiadomości potwierdzone. Według tych informacji urzędnicy ministerstwa wykryli nieprawidłowości, choć nie wiadomo o jakie uchybienia chodzi.
„Czekamy na oficjalne stanowisko resortu, bo od niego uzależniamy kolejne decyzje w sprawie, której na pewno tak nie zostawimy” - zapowiada Paweł Kędracki.
Ministerstwo Rozwoju Regionalnego sprawdza jak Zarząd Województwa Lubelskiego dzielił fundusze na infrastrukturę szkolną i sportową w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego. Powodem kontroli były m.in. kontrowersje związane z nieprzyznaniem środków z RPO na inwestycję w Parczewie. Mimo że wniosek miasta znalazł się na wysokim, 13 miejscu listy rankingowej, Zarząd Województwa przesunął go o 44 miejsca, na 15 pozycję listy rezerwowej. Członkowie zarządu argumentują, że decyzje podjęli zgodnie z przepisami, a kierowali się przy tym, „interesem społecznym”. Mieli bowiem do dyspozycji w tym konkursie 200 milionów złotych, natomiast wartość złożonych wniosków była 4-krotnie wyższa.
Władze Parczewa nie zgadzają się z taką argumentacją. Przypominają, że w tym samym konkursie dofinansowanie uzyskały projekty, które w ocenach ekspertów wypadły zdecydowanie gorzej. Stanowisko władz poparli mieszkańcy, którzy zebrali około 6 tysięcy podpisów pod protestem w tej sprawie i przekazali je Zarządowi Województwa.
Po zakończeniu kontroli urzędnicy ministerstwa przedstawiają wnioski Zarządowi Województwa, który będzie miał czas na odniesienie się do nich a potem sprawa może być rozpatrywana na posiedzeniu Komitetu Monitorującego Regionalny Program Operacyjny. Basen w Parczewie będzie tematem takiej dyskusji prawdopodobnie w czerwcu.
„Oficjalnie nie otrzymaliśmy żadnych informacji w tej sprawie” - powiedział Informacyjnej Agencji Samorządowej Burmistrz Paweł Kędracki. Dodał, że zna doniesienia medialne o efektach kontroli Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, ale nie są to wiadomości potwierdzone. Według tych informacji urzędnicy ministerstwa wykryli nieprawidłowości, choć nie wiadomo o jakie uchybienia chodzi.
„Czekamy na oficjalne stanowisko resortu, bo od niego uzależniamy kolejne decyzje w sprawie, której na pewno tak nie zostawimy” - zapowiada Paweł Kędracki.
Ministerstwo Rozwoju Regionalnego sprawdza jak Zarząd Województwa Lubelskiego dzielił fundusze na infrastrukturę szkolną i sportową w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego. Powodem kontroli były m.in. kontrowersje związane z nieprzyznaniem środków z RPO na inwestycję w Parczewie. Mimo że wniosek miasta znalazł się na wysokim, 13 miejscu listy rankingowej, Zarząd Województwa przesunął go o 44 miejsca, na 15 pozycję listy rezerwowej. Członkowie zarządu argumentują, że decyzje podjęli zgodnie z przepisami, a kierowali się przy tym, „interesem społecznym”. Mieli bowiem do dyspozycji w tym konkursie 200 milionów złotych, natomiast wartość złożonych wniosków była 4-krotnie wyższa.
Władze Parczewa nie zgadzają się z taką argumentacją. Przypominają, że w tym samym konkursie dofinansowanie uzyskały projekty, które w ocenach ekspertów wypadły zdecydowanie gorzej. Stanowisko władz poparli mieszkańcy, którzy zebrali około 6 tysięcy podpisów pod protestem w tej sprawie i przekazali je Zarządowi Województwa.
Po zakończeniu kontroli urzędnicy ministerstwa przedstawiają wnioski Zarządowi Województwa, który będzie miał czas na odniesienie się do nich a potem sprawa może być rozpatrywana na posiedzeniu Komitetu Monitorującego Regionalny Program Operacyjny. Basen w Parczewie będzie tematem takiej dyskusji prawdopodobnie w czerwcu.