Plantatorzy tytoniu, którzy walczą o odzyskanie pieniędzy za dostarczony surowiec, mieli okazję przedstawienia swoich argumentów w Sejmie. W czwartek 12 kwietnia delegacje kilku związków zawodowych, w tym Łukowsko-Obszańskiego Okręgowego Związku Plantatorów Tytoniu, wzięli udział w posiedzeniu sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Podczas obrad były reprezentowane także inne resorty, które mają wpływ na sytuację rolników, czyli ministerstw finansów i sprawiedliwości. - Do tej pory spotykaliśmy z nimi na oddzielnych rozmowach, które nie przynosiły oczekiwanych rezultatów, bo nasi rozmówcy odsyłali nas do innych resortów. Tym razem była okazja do wspólnych rozmów w jednym miejscu, ale żadne wiążące decyzje nie zapadły. Otrzymaliśmy jedynie zapewnienie, że zostaniemy zaproszeni do prac w specjalnym zespole, który ma się zająć rozwiązaniem naszych problemów, i który ma powstać tak szybko jak to tylko będzie możliwe - relacjonuje w rozmowie z Informacyjną Agencją Samorządową członek delegacji Ł-OOZPT i sekretarz gminy Obsza Grzegorz Wróbel.
Wierzytelności wobec rolników sięgają około 15 milionów złotych. Niektóre dotyczą zapłaty za surowiec dostarczony jeszcze w 2014 roku do firmy Luxor, którą zajmuje się m.in. prokuratura. W związku z postępowaniem wyjaśniającym nieprawidłowości organy ścigania zabezpieczyły prawie 30 milionów majątku tej firmy, w tym pieniądze i około 1 tysiąca 700 ton tytoniu. Przedstawiciele resortu sprawiedliwości poinformowali w czwartek, że śledczy są bliscy zakończenia postępowania i skierowania sprawy do sądu. Taka odpowiedź nie satysfakcjonuje plantatorów, którzy obawiają się, że to jedynie wydłuży rozwiązanie problemu i domagają się już teraz odblokowania około 5 milionów złotych na uregulowanie należności.
Wierzytelności wobec rolników sięgają około 15 milionów złotych. Niektóre dotyczą zapłaty za surowiec dostarczony jeszcze w 2014 roku do firmy Luxor, którą zajmuje się m.in. prokuratura. W związku z postępowaniem wyjaśniającym nieprawidłowości organy ścigania zabezpieczyły prawie 30 milionów majątku tej firmy, w tym pieniądze i około 1 tysiąca 700 ton tytoniu. Przedstawiciele resortu sprawiedliwości poinformowali w czwartek, że śledczy są bliscy zakończenia postępowania i skierowania sprawy do sądu. Taka odpowiedź nie satysfakcjonuje plantatorów, którzy obawiają się, że to jedynie wydłuży rozwiązanie problemu i domagają się już teraz odblokowania około 5 milionów złotych na uregulowanie należności.