Pieniądze zbierali po raz drugi, ale zagrali pierwszy raz w historii Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Mieszkańcy Nałęczowa też mają swój wkład w „dzieło” Jurka Owsiaka. Na konto fundacji wpłacą około 7,5 tysiąca złotych i kilkadziesiąt funtów, dolarów, kopiejek, eurocentów i hrywien.
Spośród wolontariuszy najwięcej zebrali ci, którzy kwestowali na stoku narciarskim w Rąblowie. Tylko do jednej puszki trafiło 600 złotych.
Podczas aukcji za koszulkę Wielkiej Orkiestry zapłacono 140 złotych, natomiast grafikę, nagrodzoną podczas Międzynarodowego Konkursu na Rysunek im. Andriollego wylicytował za 100 złotych burmistrz miasta Andrzej Ćwiek.
Orkiestra grała w Nałęczowie aż do 22.00. Było wesoło, bezpiecznie, bez incydentów – informuje organizator imprezy Cezary Sadowski. „Lody zostały przełamane, pokazaliśmy, że warto i że może się udać” – dodaje i zapowiada kolejne wielkie granie z WOŚP-em już za rok.
Spośród wolontariuszy najwięcej zebrali ci, którzy kwestowali na stoku narciarskim w Rąblowie. Tylko do jednej puszki trafiło 600 złotych.
Podczas aukcji za koszulkę Wielkiej Orkiestry zapłacono 140 złotych, natomiast grafikę, nagrodzoną podczas Międzynarodowego Konkursu na Rysunek im. Andriollego wylicytował za 100 złotych burmistrz miasta Andrzej Ćwiek.
Orkiestra grała w Nałęczowie aż do 22.00. Było wesoło, bezpiecznie, bez incydentów – informuje organizator imprezy Cezary Sadowski. „Lody zostały przełamane, pokazaliśmy, że warto i że może się udać” – dodaje i zapowiada kolejne wielkie granie z WOŚP-em już za rok.