
Nawet najwięksi optymiści nie sądzili, że powrót do klimatu czasów PRL wywoła tak duże zainteresowanie. Nostalgiczną podróż w przeszłość przeżyli uczestnicy imprezy pod nazwą „Kolejka po wspomnienia… Od WuDeTu do Kryniczanki”, która odbyła się w Krynicach w sobotę 13 czerwca. Miejscowy ośrodek kultury wrócił do czasów, gdy działała tutaj Gminna Spółdzielnia „Samopomoc Chłopska”, wokół której w drugiej połowie minionego wieku toczyło się życie lokalnej społeczności.
Pomysłodawcy wydarzenia liczyli na udział około 50 osób. Okazało się, że frekwencja była dwukrotnie wyższa, a impreza była znakomitą okazją do wspomnień, rozmów i spotkań nawet po... 50 latach. - Gościliśmy były pracowników dawnego GS i członków ich rodzin, także tych spoza gminy Krynice. Większość pojawiła się w strojach z epoki, a niektórzy zabrali ze sobą dodatkowe rekwizyty w postaci głównie zdjęć i dokumentów. Były wśród nich prawdziwe skarby, na przykład kronika Ośrodka "Nowoczesna gospodyni" od 15 stycznia 1968 roku do 22 lipca 1979 roku. Był to ówczesny klub, w którym panie uczyły się szycia czy gotowania, a także zdobywały inne umiejętności praktyczne. W kronice są również wiersze i piosenki, również te o GS, oraz wycinki z gazet - relacjonuje pomysłodawczyni wydarzenia Beata Gałan-Smól z GOK w Krynicach.
(fot. A. Litwińczuk/B. Gałan-Smól/M. Prochowicz)