
Przez ponad 30 lat minionego wieku w Krynicach działała Gminna Spółdzielnia "Samopomoc Chłopska". Prowadziła sklepy, skupy i inne punkty, dając pracę mieszkańcom nie tylko okolicznych miejscowości. Klimat tamtych lat i wspomnienia, związane z dawnym GS-em, chcą wskrzesić organizatorzy festynu, który odbędzie się za kilka tygodni.
Impreza pod nazwą "Kolejka po wspomnienia… Od WuDeTu do Kryniczanki" jest planowana na połowę czerwca, ale już teraz jej pomysłodawcy zapraszają do współorganizacji wydarzenia. Apelują do wszystkich osób, które mają jakiekolwiek pamiątki po GS, by podzielili się nimi, udostępniając na wystawę, a na festyn zapraszają w strojach z epoki.
- Spółdzielnia istniała od 1949 do 1990 roku. Przez ten czas dawała ludziom zatrudnienie, niemal w każdej miejscowości w gminie miała sklepy spożywcze i popularne "żeleźniaki", prowadziła skupy żywca i zboża, a także zakłady usługowe, w tym szklarskie, stolarskie czy spawalnicze. Większość budynków z tamtych czasów nadal stoi. Na przykład w Wiejskim Domu Towarowym obecnie jest sklep przemysłowy, a "Kryniczanka", czyli dawna knajpa, karczma czy współczesna restauracja to dzisiaj mini market - przypominają pomysłodawcy festynu z Gminnego Ośrodka Kultury w Krynicach.
- Spółdzielnia istniała od 1949 do 1990 roku. Przez ten czas dawała ludziom zatrudnienie, niemal w każdej miejscowości w gminie miała sklepy spożywcze i popularne "żeleźniaki", prowadziła skupy żywca i zboża, a także zakłady usługowe, w tym szklarskie, stolarskie czy spawalnicze. Większość budynków z tamtych czasów nadal stoi. Na przykład w Wiejskim Domu Towarowym obecnie jest sklep przemysłowy, a "Kryniczanka", czyli dawna knajpa, karczma czy współczesna restauracja to dzisiaj mini market - przypominają pomysłodawcy festynu z Gminnego Ośrodka Kultury w Krynicach.
















































