Gmina Komarów Osada w Powiecie Zamojskim walczy o utrzymanie posterunku policji. We czwartek 4 marca zamierza w tej sprawie interweniować u Komendanta Głównego.
Posterunek, w którym pracuje 5 funkcjonariuszy od 1 kwietnia ma być przeniesiony do Łabuń. Zdaniem władz gminy spowoduje to pogorszenie stanu bezpieczeństwa i utrudnienia dla mieszkańców. W piśmie, które ma otrzymać gen.insp. Andrzej Matejuk zwracają uwagę, że większość mieszkańców gminy Komarów to ludzie starsi, niejednokrotnie weterani II wojny światowej, którzy do nowego posterunku w Łabuniach będą mieć około 30 kilometrów.
Autorzy apelu do komendanta głównego podkreślają, że funkcjonariusze z miejscowego posterunku dobrze wpływali na młodzież, pomagali pracownikom pomocy społecznej, budzą respekt i szacunek. Dlatego są nie tylko potrzebni, ale wręcz niezbędni, by zapewnić mieszkańcom poczucie bezpieczeństwa.
Władze gminy przypominają również, że od lat pomagają miejscowej policji w utrzymaniu posterunku. Samorząd współfinansował m.in.: zakup samochodu patrolowego, alkotest czy paliwa. Ponadto oddał do dyspozycji funkcjonariuszy część budynku Urzędu Gminy i nie pobiera opłat za dzierżawę, energię, wodę czy ścieki. Wójt Komarowa Wiesława Sieńkowska deklaruje nawet, że jeśli będzie trzeba gmina przejmie na siebie wszystkie koszty utrzymania posterunku.
Pod apelem o pozostawienie posterunku podpisali się: radni i Wójt Komarowa oraz proboszcz miejscowej parafii rzymskokatolickiej.
We czwartek Wiesława Sieńkowska zamierza przedstawić te argumenty w Komendzie Głównej w Warszawie. Razem z nią do stolicy mają pojechać także przedstawiciele gminy Adamów, która również ma stracić swój posterunek.

Autorzy apelu do komendanta głównego podkreślają, że funkcjonariusze z miejscowego posterunku dobrze wpływali na młodzież, pomagali pracownikom pomocy społecznej, budzą respekt i szacunek. Dlatego są nie tylko potrzebni, ale wręcz niezbędni, by zapewnić mieszkańcom poczucie bezpieczeństwa.
Władze gminy przypominają również, że od lat pomagają miejscowej policji w utrzymaniu posterunku. Samorząd współfinansował m.in.: zakup samochodu patrolowego, alkotest czy paliwa. Ponadto oddał do dyspozycji funkcjonariuszy część budynku Urzędu Gminy i nie pobiera opłat za dzierżawę, energię, wodę czy ścieki. Wójt Komarowa Wiesława Sieńkowska deklaruje nawet, że jeśli będzie trzeba gmina przejmie na siebie wszystkie koszty utrzymania posterunku.
Pod apelem o pozostawienie posterunku podpisali się: radni i Wójt Komarowa oraz proboszcz miejscowej parafii rzymskokatolickiej.
We czwartek Wiesława Sieńkowska zamierza przedstawić te argumenty w Komendzie Głównej w Warszawie. Razem z nią do stolicy mają pojechać także przedstawiciele gminy Adamów, która również ma stracić swój posterunek.