Muzycy amatorzy z wielopokoleniowej orkiestry dętej z Komarowa-Osady nie tracą zapału przygotowując się do pierwszych publicznych, planowych latem, występów. Powiększa się także instrumentarium zespołu. Do zakupionych wcześniej za pieniądze z Unii Europejskiej kilkunastu trąbek, klarnetów, fletów, saksofonów, bębnów, puzonów, tub i talerzy, teraz samorząd zakupił dla muzyków kolejny saksofon altowy, waltornię i werbel.
Z zakupów cieszą się nie tylko członkowie grupy, ale również kapelmistrz orkiestry Ryszard Gryciak, który podkreśla, że możliwość nauki gry na własnym instrumencie to dla początkujących muzyków rzecz niezbędna. Choć nazwa orkiestry sugeruje, że jest to grupa wielopokoleniowa, zdecydowaną większość jej 23-osobowego składu stanowią dzieci i młodzież. Najmłodszy nie ma jeszcze 10 lat, jest kilkoro uczniów szkół podstawowych, młodzież gimnazjalna i ponadgimnazjalna, a także studenci i tylko trzy osoby w wieku powyżej 50 lat. Poza jednym członkiem grupy, który wcześniej grywał na saksofonie, wszyscy pozostali dopiero zaczynają swoją orkiestrową przygodę.
– Na razie skupiamy się na podstawowych umiejętnościach odpowiedniego używania instrumentów i czytania nut, ale moi podopieczni robią postępy więc praca z nimi jest prawdziwą przyjemnością – mówi kapelmistrz Ryszard Gryciak. Nie ukrywa jednak, że na pierwszy publiczny występ trzeba jeszcze poczekać co najmniej kilka miesięcy. Na razie debiut orkiestry jest planowany na wrześniowe dożynki gminne.
Członkowie grupy przygotowują różnorodny repertuar, od muzyki kościelnej, przez marszową i patriotyczną po żałobną.
Choć orkiestra nabiera kształtów Ryszard Gryciak nie ukrywa, że chętnie przyjąłby jeszcze dwie osoby. – Najlepiej gdyby byli to trębacze, ponieważ w trąbkach tkwi siła każdej orkiestry – mówi kapelmistrz. Ryszard Gryciak bierze też pod uwagę charakter grupy, której członkowie w przyszłości będą się zmieniać, ponieważ niektórzy będą opuszczać Komarów ze względu na nową szkołę czy miejsce pracy.
Osoby, które są zainteresowane tą propozycją mogą się zgłaszać bezpośrednio na próby, które odbywają się w świetlicy wiejskiej w Zubowicach, we wtorki, środy i piątki między 16.00 a 20.00.
(fot.sxc.hu)
Z zakupów cieszą się nie tylko członkowie grupy, ale również kapelmistrz orkiestry Ryszard Gryciak, który podkreśla, że możliwość nauki gry na własnym instrumencie to dla początkujących muzyków rzecz niezbędna. Choć nazwa orkiestry sugeruje, że jest to grupa wielopokoleniowa, zdecydowaną większość jej 23-osobowego składu stanowią dzieci i młodzież. Najmłodszy nie ma jeszcze 10 lat, jest kilkoro uczniów szkół podstawowych, młodzież gimnazjalna i ponadgimnazjalna, a także studenci i tylko trzy osoby w wieku powyżej 50 lat. Poza jednym członkiem grupy, który wcześniej grywał na saksofonie, wszyscy pozostali dopiero zaczynają swoją orkiestrową przygodę.
– Na razie skupiamy się na podstawowych umiejętnościach odpowiedniego używania instrumentów i czytania nut, ale moi podopieczni robią postępy więc praca z nimi jest prawdziwą przyjemnością – mówi kapelmistrz Ryszard Gryciak. Nie ukrywa jednak, że na pierwszy publiczny występ trzeba jeszcze poczekać co najmniej kilka miesięcy. Na razie debiut orkiestry jest planowany na wrześniowe dożynki gminne.
Członkowie grupy przygotowują różnorodny repertuar, od muzyki kościelnej, przez marszową i patriotyczną po żałobną.
Choć orkiestra nabiera kształtów Ryszard Gryciak nie ukrywa, że chętnie przyjąłby jeszcze dwie osoby. – Najlepiej gdyby byli to trębacze, ponieważ w trąbkach tkwi siła każdej orkiestry – mówi kapelmistrz. Ryszard Gryciak bierze też pod uwagę charakter grupy, której członkowie w przyszłości będą się zmieniać, ponieważ niektórzy będą opuszczać Komarów ze względu na nową szkołę czy miejsce pracy.
Osoby, które są zainteresowane tą propozycją mogą się zgłaszać bezpośrednio na próby, które odbywają się w świetlicy wiejskiej w Zubowicach, we wtorki, środy i piątki między 16.00 a 20.00.
(fot.sxc.hu)