Pod Komarowem na Zamojszczyźnie będzie kręcony „Cud nad Wisłą”. O wydarzeniach sprzed 90 lat chce opowiedzieć, jeden z najbardziej znanych polskich reżyserów, Jerzy Hoffman. Sceny do filmu „Bitwa Warszawska 1920”, będą kręcone w tym miesiącu m.in. pod Komarowem.
Filmowcy postanowili wykorzystać to czym dysponuje Stowarzyszenie „Bitwa pod Komarowem”, które od lat organizuje inscenizacje ostatniej z wielkich bitew jazdy. Ubiegłoroczna prezentacja była największą inscenizacją kawaleryjską w Polsce z udziałem konnych. „To dla nas ogromne wyzwanie i dobra okazja do promocji” - mówi prezes stowarzyszenia Tomasz Dudek. Filmowcy chcą wykorzystać m.in. oddziały kawalerii w umundurowaniu z 1920 roku, w tym grupy inscenizujące wojska bolszewickie 1 Armii Konnej Budionnego.
Początkowo producenci filmu chcieli kręcić sceny podczas tegorocznej inscenizacji Bitwy pod Komarowem, która odbędzie się pod koniec sierpnia. „Okazało się jednak, że sceny są bardzo trudne i specjalne, niekoniecznie identyczne z tymi, które mamy w programie naszej inscenizacji” - tłumaczy Tomasz Dudek. Dlatego ustalono, że kawalerzyści przyjadą do Komarowa tydzień przed uroczystościami i od 24 do 26 sierpnia będą do dyspozycji ekipy filmowej. Część scen będzie kręconych także podczas inscenizacji w ramach uroczystych obchodów 90 rocznicy bitwy. Będą jednak w nich uczestniczyć tylko niektóre grupy.
Przedstawiciele stowarzyszenia przyznają, że udział w filmie i późniejszej inscenizacji to poważne przedsięwzięcie organizacyjne i logistyczne. „Musimy zapewnić przez tydzień utrzymanie dla kilkuset osób i co najmniej 250 koni, dla których przygotujemy specjalny obóz” - ujawnia Tomasz Dudek. Wszystko ma być zorganizowane w warunkach polowych. Uczestnicy inscenizacji nie będą mieszkać w hotelach, pensjonatach czy nawet szkołach lecz zwykłych namiotach wojskowych i stodołach.
Dodatkowym utrudnieniem dla organizatorów przedsięwzięcia jest to, że sceny, które będą nagrywane pod Komarowem w sierpniu, mają w filmie tworzyć krajobraz wiosenny. Ponadto trzeba znaleźć tereny, które będzie można wykorzystać do kręcenia przemarszu kawalerii Budionnego przez stepy.
Tomasz Dudek zapewnia jednak, że stowarzyszenie zrobi wszystko, by stanąć na wysokości zadania. Jedno z ostatnich spotkań organizacyjnych zaplanowano na 15 sierpnia. Z producentami filmu będą omawiane szczegóły nagrywania scen z lotu ptaka.
Filmowcy postanowili wykorzystać to czym dysponuje Stowarzyszenie „Bitwa pod Komarowem”, które od lat organizuje inscenizacje ostatniej z wielkich bitew jazdy. Ubiegłoroczna prezentacja była największą inscenizacją kawaleryjską w Polsce z udziałem konnych. „To dla nas ogromne wyzwanie i dobra okazja do promocji” - mówi prezes stowarzyszenia Tomasz Dudek. Filmowcy chcą wykorzystać m.in. oddziały kawalerii w umundurowaniu z 1920 roku, w tym grupy inscenizujące wojska bolszewickie 1 Armii Konnej Budionnego.
Początkowo producenci filmu chcieli kręcić sceny podczas tegorocznej inscenizacji Bitwy pod Komarowem, która odbędzie się pod koniec sierpnia. „Okazało się jednak, że sceny są bardzo trudne i specjalne, niekoniecznie identyczne z tymi, które mamy w programie naszej inscenizacji” - tłumaczy Tomasz Dudek. Dlatego ustalono, że kawalerzyści przyjadą do Komarowa tydzień przed uroczystościami i od 24 do 26 sierpnia będą do dyspozycji ekipy filmowej. Część scen będzie kręconych także podczas inscenizacji w ramach uroczystych obchodów 90 rocznicy bitwy. Będą jednak w nich uczestniczyć tylko niektóre grupy.
Przedstawiciele stowarzyszenia przyznają, że udział w filmie i późniejszej inscenizacji to poważne przedsięwzięcie organizacyjne i logistyczne. „Musimy zapewnić przez tydzień utrzymanie dla kilkuset osób i co najmniej 250 koni, dla których przygotujemy specjalny obóz” - ujawnia Tomasz Dudek. Wszystko ma być zorganizowane w warunkach polowych. Uczestnicy inscenizacji nie będą mieszkać w hotelach, pensjonatach czy nawet szkołach lecz zwykłych namiotach wojskowych i stodołach.
Dodatkowym utrudnieniem dla organizatorów przedsięwzięcia jest to, że sceny, które będą nagrywane pod Komarowem w sierpniu, mają w filmie tworzyć krajobraz wiosenny. Ponadto trzeba znaleźć tereny, które będzie można wykorzystać do kręcenia przemarszu kawalerii Budionnego przez stepy.
Tomasz Dudek zapewnia jednak, że stowarzyszenie zrobi wszystko, by stanąć na wysokości zadania. Jedno z ostatnich spotkań organizacyjnych zaplanowano na 15 sierpnia. Z producentami filmu będą omawiane szczegóły nagrywania scen z lotu ptaka.