Wójtem gminy Gościeradów w powiecie kraśnickim jest nadal Jan Filipczak. Niedzielne referendum w sprawie odwołania go z tej funkcji okazało się nieważne.
Aby dotychczasowy wójt stracił stanowisko w głosowaniu musiało wziąć udział co najmniej 3/5 wyborców, którzy głosowali, gdy był wybierany na wójta i więcej niż połowa z nich musiała poprzeć wniosek o jego odwołanie. W całej gminie uprawnionych do głosowania było 5 800 wyborców. W referendum uczestniczyło 581 osób, z których 494 zagłosowały za odwołaniem wójta – powiedziała Informacyjnej Agencji Samorządowej przewodnicząca gminnej komisji do spraw referendum Ewa Maziarczyk. To zdecydowanie za mało, by wynik głosowania był wiążący. Aby uznać je za ważne musiało zagłosować 1 590 wyborców.
Jan Filipczak nie jest zaskoczony wynikiem referendum. Wójt Gościeradowa stwierdził, że spodziewał się takiego rezultatu, choć nie ukrywał, że niektóre wnioski są dla inicjatorów głosowania bardzo przykre. Okazało się bowiem, że w niektórych obwodach duże grupy wyborców glosowały przeciwko jego odwoływaniu a w innych do lokalu wyborczego przez cała niedzielę nie przyszedł żaden wyborca.
Referendum zostało zarządzone po tym, gdy w kwietniu tego roku radni nie udzielili wójtowi absolutorium za wykonanie budżetu w 2008 roku. Za przyjęciem takiej uchwały zagłosowało wówczas 8 spośród 15 członków Rady Gminy.
Aby dotychczasowy wójt stracił stanowisko w głosowaniu musiało wziąć udział co najmniej 3/5 wyborców, którzy głosowali, gdy był wybierany na wójta i więcej niż połowa z nich musiała poprzeć wniosek o jego odwołanie. W całej gminie uprawnionych do głosowania było 5 800 wyborców. W referendum uczestniczyło 581 osób, z których 494 zagłosowały za odwołaniem wójta – powiedziała Informacyjnej Agencji Samorządowej przewodnicząca gminnej komisji do spraw referendum Ewa Maziarczyk. To zdecydowanie za mało, by wynik głosowania był wiążący. Aby uznać je za ważne musiało zagłosować 1 590 wyborców.
Jan Filipczak nie jest zaskoczony wynikiem referendum. Wójt Gościeradowa stwierdził, że spodziewał się takiego rezultatu, choć nie ukrywał, że niektóre wnioski są dla inicjatorów głosowania bardzo przykre. Okazało się bowiem, że w niektórych obwodach duże grupy wyborców glosowały przeciwko jego odwoływaniu a w innych do lokalu wyborczego przez cała niedzielę nie przyszedł żaden wyborca.
Referendum zostało zarządzone po tym, gdy w kwietniu tego roku radni nie udzielili wójtowi absolutorium za wykonanie budżetu w 2008 roku. Za przyjęciem takiej uchwały zagłosowało wówczas 8 spośród 15 członków Rady Gminy.