Mieszkańcy gminy Trzydnik Duży w powiecie kraśnickim będą płacić za wodę z sieci tyle ile płacili do tej pory.
Radni postanowili nie zmieniać stawek, które należą do najniższych w powiecie.
Podczas poniedziałkowej sesji zatwierdzili plan odnowy Woli Trzydnickiej. Jeśli uda się pozyskać na to pieniądze z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich zamiast remizy powstanie tutaj centrum rozrywkowo – kulturalne z salami: komputerową i widowiskową, placem zabaw, boiskami do siatkówki i koszykówki oraz parkingiem.
Wśród innych decyzji jest m.in. ta, która powoduje, że koło wędkarskie „Karaś” będzie nadal dzierżawcą stawów w Rzeczycy Księżej.
W poniedziałkowej sesji uczestniczył przedstawiciel zakładów tłuszczowych w Bodaczowie, który zadeklarował, że firma przyjmie od miejscowych plantatorów tyle rzepaku ile będzie mogła. Nie potrafił jednak przewidzieć ile zakład będzie płacić za dostarczony surowiec, bo to okaże się dopiero po żniwach.
Radni nie byli zaskoczeni taką deklaracją. Bardziej zastanawiają się nad jej skutkami, bo z ich danych wynika, że dochody miejscowych rolników systematycznie spadają a to musi się odbić na finansach gminy.
Radni postanowili nie zmieniać stawek, które należą do najniższych w powiecie.
Podczas poniedziałkowej sesji zatwierdzili plan odnowy Woli Trzydnickiej. Jeśli uda się pozyskać na to pieniądze z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich zamiast remizy powstanie tutaj centrum rozrywkowo – kulturalne z salami: komputerową i widowiskową, placem zabaw, boiskami do siatkówki i koszykówki oraz parkingiem.
Wśród innych decyzji jest m.in. ta, która powoduje, że koło wędkarskie „Karaś” będzie nadal dzierżawcą stawów w Rzeczycy Księżej.
W poniedziałkowej sesji uczestniczył przedstawiciel zakładów tłuszczowych w Bodaczowie, który zadeklarował, że firma przyjmie od miejscowych plantatorów tyle rzepaku ile będzie mogła. Nie potrafił jednak przewidzieć ile zakład będzie płacić za dostarczony surowiec, bo to okaże się dopiero po żniwach.
Radni nie byli zaskoczeni taką deklaracją. Bardziej zastanawiają się nad jej skutkami, bo z ich danych wynika, że dochody miejscowych rolników systematycznie spadają a to musi się odbić na finansach gminy.