Prace przy usuwaniu wyrobów zawierających azbest w gminie Głusk nabierają tempa. Wynajęta przez gminę firma właśnie zakończyła odbiór szkodliwych substancji w ramach projektu finansowanego przez fundusz ochrony środowiska. Kolejne partie azbestu są usuwane za pieniądze ze Szwajcarsko-Polskiego Programu Współpracy.
W ciągu ostatnich czterech miesięcy właściciele 26 posesji w gminie Głusk pozbyli się w sumie prawie 62,5 tony szkodliwych wyrobów. Prawie 37 ton po demontażu zalegało na posesjach, natomiast resztę specjalistyczna firma zdjęła z dachów. Wszystko zostało wywiezione i unieszkodliwione na koszt gminy, która ponad 27 tysięcy złotych pozyskała na ten cel z Narodowego i Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska.
Od kilku tygodni trwa też usuwanie wyrobów zawierających azbest w ramach projektu, realizowanego przez Urząd Marszałkowski w Lublinie, a finansowanego ze środków Szwajcarsko-Polskiego Programu Współpracy. Z tej formy wsparcia w gminie Głusk skorzysta około 50 właścicieli posesji, na których znajdują niebezpieczne materiały. Tak jak w poprzednim projekcie, również w tym przypadku mogą oni liczyć na sfinansowanie wszystkich kosztów usunięcia, demontażu, odbioru i unieszkodliwienia szkodliwych substancji. Za nic nie muszą płacić, ponieważ rozliczenia odbywają się między liderem projektu, czyli samorządem województwa, a firmą, która zabiera azbest. We własnym zakresie, właściciele budynków, muszą jedynie zadbać o nowy dach.
Szacuje się, że w województwie lubelskim mogą się znajdować jeszcze ponad 2 miliony ton azbestu. Na jego utylizację Szwajcarzy chcą przeznaczyć 15 milionów franków, czyli ponad 40 milionów złotych.
Od kilku tygodni trwa też usuwanie wyrobów zawierających azbest w ramach projektu, realizowanego przez Urząd Marszałkowski w Lublinie, a finansowanego ze środków Szwajcarsko-Polskiego Programu Współpracy. Z tej formy wsparcia w gminie Głusk skorzysta około 50 właścicieli posesji, na których znajdują niebezpieczne materiały. Tak jak w poprzednim projekcie, również w tym przypadku mogą oni liczyć na sfinansowanie wszystkich kosztów usunięcia, demontażu, odbioru i unieszkodliwienia szkodliwych substancji. Za nic nie muszą płacić, ponieważ rozliczenia odbywają się między liderem projektu, czyli samorządem województwa, a firmą, która zabiera azbest. We własnym zakresie, właściciele budynków, muszą jedynie zadbać o nowy dach.
Szacuje się, że w województwie lubelskim mogą się znajdować jeszcze ponad 2 miliony ton azbestu. Na jego utylizację Szwajcarzy chcą przeznaczyć 15 milionów franków, czyli ponad 40 milionów złotych.