Rada Gminy Dzierzkowice ustaliła stawki podatku rolnego na 2017 rok. Podczas sesji, która odbyła się we wtorek 29 listopada, radni postanowili obniżyć cenę skupu żyta do poziomu z poprzedniego roku, a to oznacza, że podatek rolny będzie taki sam jak obecnie i wyniesie 87 złotych i 50 groszy za hektar przeliczeniowy.
Podczas wtorkowej sesji rada zmieniła również tegoroczny budżet, uwzględniając inwestycje, które trzeba było przełożyć na następny rok, a to spowodowało, że 2016 rok gmina powinna zakończyć bez deficytu. - Chodzi na przykład o budowę 15 przydomowych oczyszczalni ścieków, na które przeznaczyliśmy 130 tysięcy złotych. Początkowo nabór chętnych nie przebiegał tak sprawnie, jakbyśmy sobie tego życzyli, potem zainteresowanie wzrosło, ale było już zbyt późno, by ogłaszać przetarg na wykonanie robót. Dlatego postanowiliśmy, że w przyszłorocznym budżecie zaplanujemy na ten cel 200 tysięcy i wybudujemy więcej instalacji - mówi Informacyjnej Agencji Samorządowej wójt gminy Dzierzkowice Marcin Gąsiorowski.
Razem z Powiatem Kraśnickim gmina miała też wyremontować drogę powiatową do Ludmiłówki, ale firmy, które wzięły udział w przetargu zaproponowały tak wysokie ceny, że obydwa samorządy postanowiły przełożyć tę inwestycję. - Do poprawy jest około 6 kilometrów trasy, którą chcieliśmy podzielić na trzy odcinku po około 2 kilometrów. Nie wykluczone jednak, że przyszłoroczny plan obejmie dłuższy fragment - wyjaśnia Marcin Gąsiorowski. Jego zdaniem jest szansa, że cały odcinek zostanie wyremontowany, nie w 3, a w 2 lata, ale wszystko będzie zależało od kosztów robót.
(fot. pixabay.com)
Razem z Powiatem Kraśnickim gmina miała też wyremontować drogę powiatową do Ludmiłówki, ale firmy, które wzięły udział w przetargu zaproponowały tak wysokie ceny, że obydwa samorządy postanowiły przełożyć tę inwestycję. - Do poprawy jest około 6 kilometrów trasy, którą chcieliśmy podzielić na trzy odcinku po około 2 kilometrów. Nie wykluczone jednak, że przyszłoroczny plan obejmie dłuższy fragment - wyjaśnia Marcin Gąsiorowski. Jego zdaniem jest szansa, że cały odcinek zostanie wyremontowany, nie w 3, a w 2 lata, ale wszystko będzie zależało od kosztów robót.
(fot. pixabay.com)